Devil Blues


12 lutego, Pizzeria Pierrot w Teresinie tonęła w dźwiękach blues’a. Ze swoim koncertem w ramach cyklu „RiF czyli Rytmy i Fascynacje” wystąpił białostocki zespół DEVIL BLUES. Koncert zaczął się z nieznacznym opóźnieniem, gdyż droga z Białegostoku była w ten dzień niezbyt ciekawa, podobnie jak w całym kraju. Ale goście, którzy odwiedzili PIERROT’a w ten wieczór czekali cierpliwie na pojawienie się muzyków. Gdy koncert się rozpoczął słuchacze kontemplowali każdy dźwięk wydobywający się z instrumentów. Największe uznanie zdobył gitarzysta Sebastian Kozłowski. Słychać było głosy, że jest jednym z najlepszych gitarzystów w Polsce, niestety mało docenianym ze względu na mało popularny gatunek muzyczny jaki uprawia. To, co wyprawiał na swoim Fenderze było niesamowite. Swoimi solówkami i improwizacjami potrafił zaczarować każdego miłośnika muzyki. Niektórzy mówili o transie w jaki wpadali podczas tych popisów.

Drugim frontmanem zespołu jest niewątpliwie Krzysiek Gorczak, który, jak się dowiedziałam przed koncertem, potrafi zahipnotyzować spojrzeniem każdą kobietę. Fakt, spojrzenie miał ujmujące, ale głosem potrafi z pewnością uwodzić. Doskonała technika wokalna poparta niesamowitą interpretacją utworów, a co najważniejsze, mistrzowskie wręcz uwalnianie emocji. Niczym u Joe Cocker’a każdy dźwięk i każda fraza poparta była ekspresyjną mimiką twarzy. Tak, jak Sebastianowi śpiewała gitara, tak u Krzyśka śpiewały oczy, ręce, całe ciało…
DEVIL BLUES dzięki równie wspaniałej sekcji w postaciach: Kamila Lickiewicza – perkusisty i Jacka Kaczyńskiego – basisty, pokazał perfekcję wykonania dość trudnego gatunku jakim jest blues. Niektóre utwory zostały zaaranżowane z zabarwieniem rockowym, co wywoływało uśmiech na twarzach młodszej części publiczności. Było głośno, albo lepiej – dynamicznie, ale absolutnie nikomu to nie przeszkadzało, wręcz dodawało powodów do wydawania z siebie okrzyków zachwytu na całe gardło. DEVIL BLUES, laikom i ignorantom udowodnił, że blues to nie przysłowiowe „trzy akordy – darcie mordy” i te same improwizacje. To filozofia. Precyzja, z jaką zespół wykonywał swoje utwory świadczą o pełnym profesjonalizmie, z jakim podchodzą do muzyki.

Do samego końca koncertu, pizzeria była pełna fanów, a bisy i owacje na stojąco świadczyły o wielkim szacunku i pełnym zadowoleniu publiki ze spotkania z blues’em w Teresinie.
Nas, jako organizatorów najbardziej cieszy fakt, że społeczność nasza otwarta jest na rodzaje muzyki może trochę mniej popularne, ale z pewnością dużo bardziej wartościowe niż sieczka puszczana w mediach. Cieszy nas, że w Teresinie jest już grupa fanów naszych RiF-owych koncertów i mamy gorącą nadzieję, że będą nas wspierać swoją obecnością i entuzjazmem na następnych. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tej wyśmienitej uczty muzycznej w zakładce Galeria Zdjęć: tutaj...



Zespół bluesowy DEVIL BLUES wyrósł bezpośrednio z zespołu AFTER HOURS w 2004 roku, za sprawą założyciela-gitarzysty Sebastiana Kozłowskiego. Tworzy go czteroosobowa ekipa z Białegostoku. Grają muzykę, którą określić można jako „…blues w energetycznej oprawie, stylizowany na typowym, mocnym amerykańskim graniu. Ich występy są przepełnione emocjami opartymi w dużej mierze na długich, spontanicznych improwizacjach, budujących niesamowitą dramaturgię koncertów…”

Od roku 2006 już dość mocno zaznaczyli się na arenie bluesowej nie tylko w kraju. Grali na najważniejszych i największych bluesowych imprezach w Polsce zdobywając coraz więcej nagród. Są laureatami pierwszych nagród choćby takich imprez jak Rawa Blues, Festiwal im. Ryśka Riedla, Blues w Ostródzie i wielu, wielu innych. Zespół nagrał 2 płyty: DEMO-CRATIC SESSION, wydana w 2006 roku, uznana za Płytę Roku przez użytkowników internetowego forum Okolice Blues’a oraz płyta ALIVE, wydana w 2008r.

Zespół aktualnie tworzą:
Sebastian Kozłowski – gitara, Krzysztof Gorczak – śpiew, Jacek Kaczyński – bas, Kamil Lickiewicz – perkusja.