O pięknie...


Witam po raz kolejny w mojej „Kawie…”. Cieszę się, że budzi ona coraz większe zainteresowanie. Mam nadzieję, że będzie ono jeszcze wzrastać. Zanim przejdę do tematu, chciałabym zaznaczyć, że nie chcę tworzyć nowych teorii, nie zamierzam też wchodzić w kompetencje wszelkiego rodzaju mentorów od sfery psychicznej czy duchowej człowieka. Nie to jest moim celem. Mam swoje poglądy i chciałabym się nimi dzielić z czytelnikami. Nie wszyscy muszą się ze mną zgadzać. Właśnie tak rozumiem wolność. Mnie wolno myśleć tak, a Tobie inaczej. I to jest piękne. Ale do rzeczy.

Właśnie. Piękno. Czy rozumiemy to pojęcie? Czy wiemy co oznacza? Jak się ma do człowieka? Są tacy, którzy uważają, że wszystko, co piękne stworzył Bóg, bo tylko on w swej doskonałości mógł coś takiego wymyślić. Inni, wierzą, że piękno to prawo natury. Wszystko, co piękne powstało naturalnie. Czy piękno to naturalność? Niezależnie od tego kto ją stworzył?
Wg encyklopedii: „…Piękno – pozytywna właściwość estetyczna bytu, wynikająca z zachowania proporcji, harmonii barw, dźwięków, stosowności, umiaru i użyteczności, odbierana przez zmysły. Istnieje piękno idealne, duchowe, moralne, naturalne, cielesne, obiektywne i subiektywne. Pojęcie to jest silnie związane z teorią estetyki, prawdy i dobra. W metafizyce, piękno jest jedną z transcendentalnych właściwości bytu, wyrażającą jego scalenie, przejrzystość, proporcję wewnętrzną tworzyw bytu oraz doskonałość…”
a wg słownika pojęć literackich: „… Piękno - podstawowa kategoria estetyczna określająca te cechy przedmiotów, które są źródłem przeżyć estetycznych. Od starożytności do dziś było wiele teorii piękna. W pierwszej antycznej teorii piękna, sformułowanej przez Platona, było ono rozumiane szeroko i obejmowało nie tylko wartości estetyczne, ale także moralne i praktyczne. Później preferowano raczej wąskie rozumienie piękna jako tych właściwości, które budzą "upodobanie". Obiektywne teorie piękna starały się sformułować zasady, które obowiązują dzieła pretendujące do miana estetycznych. Subiektywne - warunkiem piękna czynią indywidualne dyspozycje tworzącego i poznającego umysłu. Współcześnie piękno staje się pojęciem coraz bardziej względnym, odległym od tego, co głosiły dawniejsze teorie. Do sztuki dopuszczono brzydotę, horror, przemoc…”
Tak więc termin - piękno – odnosi się nie tylko do człowieka. Praktycznie wszystko może być piękne. Owszem istnieją kanony piękna, obecnie mody czy trendy, ale tak naprawdę: Nie ładne co ładne tylko co się komu podoba – mówiła moja babcia. I słusznie, choć… ?!

Człowiek, jako byt rozumny, wyposażony w 5 zmysłów i świadomość, możliwość rozumowania i przede wszystkim wrażliwość, powinien dążyć do tego, aby być pięknym i otaczać się tym, co piękne. Jest to jedna z potrzeb wyższego rzędu każdej ludzkiej istoty. Szkoda tylko, że w jakiś dziwny sposób rozumiemy pojęcie piękna. Jeden z moich ulubionych autorów – Alain Ayache, w Listach do córki napisał:
„…Niczym jest piękno bez dobroci. To tylko bezduszny obraz, który żółknie i marszczy się z czasem. Dobroć natomiast pięknej twarzy dodaje wyrazu i łagodzi rysy. Człowiek dobry to taki, który daje, niczego w zamian nie oczekując; który cierpliwie słucha; który pomaga bezinteresownie; któremu po prostu sprawia przyjemność, że innym sprawił radość. I wierz mi, to daje się wyczytać z twarzy…”

Niestety dzisiejszy świat obfituje w wiecznie niezadowolonych z siebie. Właśnie całkiem niedawno przeczytałam, że Demi Moore jest na okładce amerykańskiego pisma, ale tylko głowa na zdjęciu należy do niej. Reszta ciała to ciało supermodelki Anji Rubik (zresztą Polki). Niestety to nie był żart primaaprilisowy. Demi nie do końca zadowolona jest z siebie, więc zrobili fotomontaż i jest cacy.
To przygnębiające. Nigdy nic się nam nie podoba. Nie podobamy się sami sobie, nie jesteśmy zadowolenie z naszych rodzin, domów, pracy, szkoły, zajęć, z telewizji, z filmów, polityki, kolegów, pogody… Narzekamy, krytykujemy, plotkujemy… Całe nasze życie jest jednym wielkim nieudanym przypadkiem, które wiecznie, bez końca trzeba poprawiać.
Nie szkoda życia?


Joanna A. Cieśniewska